fryderyk2007.pl

Protestowanie przeciwko szykanowaniu

Protestowanie przeciwko szykanowaniu

18.08.2020, 11:38

Nieustająca wojna osób należących do LGBT z władzą, która otwarcie określa wspomniane właśnie osoby niejaką ideologią, odbywa się w Polsce już bardzo długo. Osoby o innej orientacji seksualnej niż heteroseksualizm bezspornie są bez zmian mniejszością narodową. O przypadkach, w których przechodzień zaatakował homoseksualnego faceta, którego sposób wyrażania siebie i wygląd najwidoczniej mu przeszkadzał, było już w telewizji niewątpliwie niezliczoną ilość razy głośno. Sprawowania takiego rodzaju powinny być (można by pomyśleć) zabronione i teoretycznie są. Czyny polskiego rządu trudno jednak zdefiniować tolerancyjnością, jeśli one skutkują w pewnym sensie wyłączeniem osób LGBT z wszelkich przywilejów. Nie uwzględniając w istocie szczegół związany z wielką nieprofesjonalnością osób, które panują Polską. Niewiedza ta łączy się z faktem, że nadal grono osób uważa, że osoby o odmiennej seksualnej orientacji są nienormalne, pomimo, iż wielu kwalifikowanych w tym obrębie specjalistów wyklucza to, jakoby rzekomo np. homoseksualizm był chorobą. Taki brak wiedzy i przejaw jawnej nietolerancji w niesłychanie bezwzględny sposób rani wszelkie osoby, które w takowej grupie się znajdują.

Dlatego też, zarówno osoby transseksualne, geje, lesbijki jak i biseksualne nieustannie wojują z tym, aby nareszcie okazano im jednakowy szacunek i takie same prawa, jak osoby heteroseksualne. Jakiś czas temu, przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się jeden z tego rodzaju zamieszek. Areszt aktywistki społecznej LGBT był główną sprawą, której dotyczył ten właśnie protest. Bez poszczególnych starć z policją nie obyło się, tak jak to notorycznie zdarza się. Tego typu sprzeczność stanowczo w żadnej sytuacji nie powinna się przytrafiać, a jednakże do tej pory, pomimo, że mamy XXI wiek, dochodzi w dodatku do takich epizodów, w wyniku których w rezultacie osoba o innej orientacji seksualnej ginie. Tak więc to bezwzględnie władza, czyli osoby, które posiadają ogromny wpływ na całą ludność powinny motywować do akceptacji a także bezustannie pouczać. Tymczasem sam prezydent tytułuje ludzi LGBT niejaką ideologią, co niewątpliwie może odnieść skutek (i w sumie już skutkuje) ogromną nienawiścią oraz walką. Bez zastanowienia można wyjść z założenia, że nasz kraj jest obecnie podzielony na pół i fakt ten może symbolizować wielki kłopot. Problem ten można zniwelować tylko i wyłącznie przez akceptowanie a także tolerowanie drugiego człowieka, nie zważając na to, jakiej orientacji seksualnej jest. Jak się niestety okazuje - tylko tyle i aż tyle.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij